Lato w Grodzie
.jpg)
Ostrowski Gród Książąt Mazowieckich zaczyna żyć własnym życiem. Niemal w każdy weekend odbywają się tutaj imprezy i festyny rekracyjno – historyczne. Ich uczestnicy mogą brać udział w różnego rodzaju warsztatach tematycznych, dowiedzieć się wielu ciekawostek i faktów sprzed kilku stuleci, a także pobawić się (dotyczy to głównie najmłodszych gości w Grodzie) w gry i zabawy średniowieczne. Przygotowano również coś dla ciała, można bowiem tutaj spróbować specjałów z kuchni naszych przodków, jak na przykład kasza ze skwarkami. Imprezy noszą wspólną nazwę „Weekendowe rodzinne spotkania z historią i biesiadą”. Zainugurowały je 11 lipca warsztaty historyczne „Od pazia do giermka” przygotowane przez członków Grupy Pokazowej z Gniewa.
.jpg)
Uczestnicy spotkania dowiedzieli się jak wyglądała droga młodego człowieka, zanim z pazia został giermkiem, aby w końcu zdobyć rycerski pas i ostrogi. Kandydaci mieli okazję przekonać się jak ciężki był średniowieczny miecz, jak posługiwano się tarczą, ile ważyła rycerska zbroja, z jakich elementów się składała, jak ją zakładano i jak trudno było w niej wytrwać w pełnym słońcu. Przypomniano także w jaki sposób i skąd na terenie Polski wzięli się Krzyżacy i jakie były następstwa ich sprowadzenia.
Dużym powodzeniem cieszyła się wypożyczalnia strojów, w których fotografowano się na tle zabudowań Grodu. Swoje podwoje otworzyła też letnia szkółka łucznicza, w której do końca wakacji, dwa - trzy razy w tygodniu każdy (niezależnie od wieku, płci i sprawności fizycznej) mógł spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku. W szkółce można było nie tylko trenować samo strzelanie, ale też dowiedzieć się jak to było z tym łucznictwem na ziemiach polskich. Nie każdy bowiem wie, że łuk w Polsce przetrwał jako broń bojowa (i to niezwykle groźna w rękach np. Lisowczyków) aż do siedemnastego wieku, gdy cała niemal Europa przezbroiła się już dawno w broń palną.

Kolejną imprezą nawiązującą do średniowiecznych korzeni miasta był festyn „Pojedziemy na łów czyli łowiectwo w Puszczy Białej”. Jego współorganizatorami było ostrowskie Nadleśnictwo oraz myśliwi z miejscowych kół łowieckich, którzy przygotowali wystawy łowieckie, gawędy o lesie, zwierzynie i łowach, łowieckich obyczajach czy koncerty na rogach w wykonaniu zespołu sygnalistów „Echo”. Spotkanie zakończyła wspólna biesiada myśliwska przy ognisku z pieczeniem upolowanej zwierzyny. Była to wprawdzie tylko kiełbasa na patyku, ale przy dźwiękach myśliwskich rogów miała niepowtarzalny smak.

Lipcowe spotkania w Grodzie zakończyły 25 lipca imieniny u Księżnej Anny czyli festyn „Wszystkie Anki Mazowszanki” przygotowany wspólnie przez promocję miasta, Bractwo Łucznicze, Środowiskowy Dom Samopomocy i Klub Kolorowej Nitki.. W tym dniu szczególnie mile widziane były panie noszące to wdzięczne, książęce imię. Bractwo Łucznicze przygotowało średniowieczne zabawy i gry dla najmłodszych (walki na worki, przeciąganie liny itp.) a także warsztaty taneczne. Wiele osób spróbowało swych sił we wspólnym kucharzowaniu według receptur nieco już pokrytych patyną dziejów, jak na przykład pieczenie podpłomyków.Można było je potem degustować z miodem lub z różnymi sosami. Była także szczypta historii, tym razem o kobietach noszących to królewskie i książęce imię, które odcisnęły swój ślad w dziejach świata, Europy, Polski, a także Mazowsza i Ostrowi Mazowieckiej.
.jpg)
Wszystkie Anny - uczestniczki sobotniego spotkania w Grodzie otrzymały gustowne certyfikaty o przyjęciu ich do grona „Anek Mazowszanek”. Nie zabrakło naturalnie nieodzownych, chociaż może już bardziej współczesnych elementów imieninowych, jak wspólnie odśpiewane „Sto lat” czy dzielenie tortem. Nie była to jedyna zresztą forma aktywnego spędzenia czasu w Grodzie. Postarały się o to panie z Pracowni Ceramiki Artystycznej „Piecownia” z Wesołej pod Warszawą. Przez kilka godzin wraz z liczną gromadką dzieciaków (około 50!) lepiły z gliny miseczki i inne przedmioty przy pomocy bardzo starej metody tzn. bez koła garncarskiego i klejenia.
.jpg)
Pierwszego sierpnia w miejsce historycznych chorągwi, nad ostrowskim Grodem Książąt Mazowieckich załopotały biało czerwone flagi, a zamiast średniowiecznych melodii rozbrzmiewały tu piosenki śpiewane 65 lat temu na warszawskich ulicach i barykadach. W Grodzie Książąt Mazowieckich, w nietypowej scenerii średniowiecznych zabudowań, odbyły się obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Było między innymi szycie biało-czerwonych opasek, redagowanie Biuletynu Informacyjnego, a także przejście kanałami, niszczenie nieprzyjacielskich czołgów przy pomocy butelek z „koktajlem Bora-Komorowskiego” (znanego powszechnie jako „koktajl Mołotowa”). Czynna była powstańcza stołówka wydająca posiłki składające się z razowego chleba, wojskowej konserwy oraz kawy zbożowej. Ściany Grodu pokryły powstańcze plakaty oraz plansze informujące o 63 dniach bohaterskiej walki stolicy, a także o Armii Krajowej i Państwie Podziemnym.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa mundurów, broni i wyposażenia powstańców oraz żołnierzy polskich i niemieckich z okresu wojny. Można było też zrobić sobie zdjęcie w powstańczym mundurze z angielskim Stenem lub z niemieckim MP-40. Nieprzewidzianym uzupełnieniem scenariusza były wspomnienia emerytowanego pułkownika Andrzeja Płocicy, w sierpniu 1944 roku niespełna piętnastoletniego żołnierza BCh z Rzeszowszczyzny, który wraz z kolegami usiłował wówczas wyruszyć na pomoc walczącej Warszawie. Najmłodszych (w tym jego) zatrzymali wtedy rodzice, ich starszymi kolegami „zaopiekowali” się sowieccy „sojusznicy”. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się ponadto, że w Powstaniu wzięła udział dość liczna grupa mieszkańców Ostrowi, z których wielu poległo na warszawskich barykadach. Obchody 65 rocznicy Powstania Warszawskiego w Ostrowi miały więc również swój wymiar lokalny. Powstanie w Grodzie zakończył koncert w wykonaniu trojga młodych wokalistów z Miejskiego Domu Kultury połączony z nauką powstańczych piosenek. Jedną z nich, „Pałacyk Michla” powtarzano kilkakrotnie, aż wszyscy się jej nauczyli. Punktualnie o godz. 17.00 (godzina „W”) w mieście i w Grodzie rozległy się syreny, a przedstawiciele władz miasta złożyli wieńce pod pomnikiem ostrowskiej Nike i na kwaterach żołnierzy AK na cmentarzu parafialnym. Były także momenty wzruszajace. – Nawet nie przypuszczałem, że gdzieś w Polsce ktoś pomyślał, żeby zorganizować takie obchody rocznicy Powstania. To naprawdę imponujące – powiedział wyraźnie poruszony mieszkaniec Warszawy, który jadąc z córkami na Mazury, „zahaczył” po drodze o Ostrów.

Kolejny weekend w Grodzie także obfitował w liczne atrakcje. Tym razem nawiązano ponownie do Średniowiecza. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizował we współpracy z dotychczasowymi organizatorami oraz z Bractwem Łuczniczym, pięciogodzinny festyn rodzinny. Wśród zabaw i gier jakie zaproponowano festynowym gościom, znalazły się między innymi: nauka tańców (naturalnie średniowiecznych), średniowieczna piłka nożna (zamiast bramek były dołki), biegi na trzyosobowych nartach, średniowieczny bilard, kręgle na beczce, pokonywanie toru przeszkód z wiadrem wody, bitwa na worki oraz familijny turniej łuczniczy. Wśród uczestników festynu znaleźli się (co już zaczyna być tradycją imprez w Grodzie) nie tylko mieszkańcy Ostrowi, ale także mieszkańcy z innych części kraju. W turnieju łuczniczym bardzo dobrze wypadli mieszkańcy ze Szczecina, a także ze Śląska, którzy potem bardzo chwalili zarówno sam pomysł wybudowania takiego obiektu jak i zaproponowane w nim formy rekreacji.
.jpg)
Ostatnim jego akcentem był turniej łuczniczy o „Złotą Strzałę” rozegrany w niedzielę 30 sierpnia. Poprzedziła go kilkutygodniowa Letnia Szkółka Łucznicza organizowana dwa razy w tygodniu. Okazało się, że z takiej propozycji spędzania aktywnie wolnego czasu skorzystali nie tylko najmłodsi. Bardzo często za łuk chwytali (i to z powodzeniem) również ich rodzice, a nawet dziadkowie. Wśród strzelających można było spotkać także turystów i wczasowiczów spędzających lato w Ostrowi lub w okolicach, którzy z uznaniem wyrażali się o tej inicjatywie. W sumie z prowizorycznej łuczniczej strzelnicy na terenie Grodu skorzystało blisko dwieście osób, w tym około dwudziestu młodych ludzi trenujących systematycznie w ramach Letniej Szkółki Łuczniczej. I właśnie dla nich został zorganizowany wspomniany turniej, będący podsumowaniem kilkutygodniowej pracy oraz zdobytych umiejętności.
Bezapelacyjnym zwycięzcą z wynikiem 73 pkt (na 100 możliwych) został Adrian Olender, który uczestniczył we wszystkich zajęciach strzeleckich przez cały okres trwania Szkółki. Niezły wynik osiągnęli także inni łucznicy, którzy stoczyli zacięty pojedynek o kolejne miejsca. Tutaj poziom był już bardziej wyrównany. Trzy osoby wystrzelały po 60 punktów i o kolejności miejsc zadecydowały lepsze trafienia. W rezultacie miejsce drugie przypadło w udziale Piotrowi Głębockiemu, a trzecie Tobiaszowi Orzechowi. Tuż za nimi ze stratą zaledwie 1-2 punktów uplasowali się kolejni łucznicy: Piotr Borowy, Natalia i Adrianna Malinowskie oraz Sylwia Krześniak. Niektórzy nie wytrzymali presji, kameralnych, ale jednak zawodów i osiągnęli wyniki słabsze niż podczas normalnych treningów. Letnia Szkółka udowodniła, że w mieście i okolicach jest wiele osób zainteresowanych taką formą rekreacji, a w przyszłości być może sportem łuczniczym. Poza tym nie wypada i nie można pozostawić teraz tej młodzieży, która połknęła łuczniczego bakcyla tylko dlatego, że skończyły się wakacje. Dlatego też zajęcia z łukiem będą kontynuowane. Dopóki pozwolą na to warunki atmosferyczne, będą się odbywały w plenerze, a w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym, można będzie przenieść treningi do pomieszczeń zamkniętych. Przecież w końcu przybywa nam obiektów sportowych. Ponadto zupełnie realna staje się koncepcja utworzeniem sekcji (lub klubu) strzeleckiego z łucznictwem, a także ze strzelectwem z broni pneumatycznej. (Andrzej Mierzwiński)
|

|
 |
 |
Miejska Biblioteka Publiczna
Oddział dla Dzieci
zaprasza
12 sierpnia 2009 o godz.11.00
do Grodu Książąt Mazowieckich
na gry i zabawy
i na spektakl p. t. „Szewczyk Dratewka”
wystawiony przez Teatr „Narwal” z Białegostoku
|
 |
Kino w Grodzie
Robin Hood: Książę Złodziei
13 sierpnia (czwartek)
zapraszamy do Grodu Książąt Mazowieckich
na wieczorną, plenerową projekcję filmu Robin Hood: Książę Złodziei
w reżyserii Kevina Reynoldsa
z Kevinem Costnerem w roli głównej.
Projekcja odbędzie się na dziedzińcu Grodu.
Początek o godz. 20:30.
Wstęp wolny.
|
|
|
 |
|

|
 |
 |
 |