-A +A
29.02.2016
Jałmużna czyni życie lepszym

Życie parafialne ma swoją specyfikę i dynamikę, a każdy dzień egzystencji w niej niesie ze sobą nowe wyzwania, problemy, trudności, zadania do spełnienia i poszukiwania umiejętności zmierzenia się z nimi. I choć każdy czas jest dobry na rozwiązywanie ich, to jednak okres Wielkiego Postu w sposób szczególny skłania wiernych do pochylania się nad nimi i stawienia im ludzkiego i chrześcijańskiego czoła. To jest wyraz praktykowania wiary, która bez uczynków stałaby się martwa (Jk 2, 17).

Stąd trzecia niedziela Wielkiego Postu stała się okazją dla parafii Chrystusa Dobrego Pasterza by poćwiczyć swą powinność miłości wobec potrzebujących i bezinteresowności na rzecz bliźnich. Cel zbiórki jałmużny do puszek po każdej mszy świętej miał swój jasno określony cel i rozkładał się na dwa mniejsze. Po pierwsze Gimnazjum Publiczne nr 1 w Ostrowi Mazowieckiej w trosce o zdolnych i młodych ludzi tej placówki, ale z rodzin mniej sytuowanych, utworzyło fundusz stypendialny im. „Św. Mikołaja”, by w ten sposób nieść im pomoc na najbardziej potrzebne rzeczy i wyrównywać szanse wśród ich rówieśników. Drugi cel związany jest z trudną, naznaczoną cierpieniem i długotrwałym leczeniem dziecka chorego na białaczkę w rodzinie jednej z uczennic naszej szkoły.

Jałmużna, która jest jednym z najprzedniejszych uczynków miłości wobec maluczkich, niesie ze sobą duchowe piękno czyniąc czasem trudne i monotonne życie potrzebujących, choć na chwilę lepszym, a ofiarujących przez fakt dopełnionych uczynków miłosierdzia bardziej wyrazistym i bliższym Boga, gdyż w ten sposób zyskują wszystko, bo czynią miłość wokół siebie.

Akcja Caritas zbierania datków do puszek zawsze angażuje mnóstwo ludzi i niesie ze sobą ogrom serc otwartych, życzliwych, gorących i ofiarnych. Nie było gorzej i tym razem. Młodzież ze Szkolnego Koła Caritas działającego przy Ostrowskiej „Jedynce” chętnie i licznie się wstawiła na umówione dyżury, by kwestować w tych dwóch zbożnych celach. Ich znakiem szczególnym jak zawsze uśmiechnięte twarze, ochotny duch, czerwone chusty z białym logo Caritas, brzęczące skarbonki i piękne słowo pobożności: „Bóg zapłać” czy ludzkiej wdzięczności: serdecznie dziękujemy. Wrażliwi, zaś, i nie przechodzący obojętnie wierni naszej wspólnoty, nie wahali się i nie bali się otwierać portfeli i zamieniać swych serc życzliwości na wrzucane banknoty czy monety. Jedna akcja, a wszystkich w świętym czasie postu, czyni lepszymi. Potrzebującym rozjaśnia szarzyznę codzienności, angażujących się w dzieło zbierania uszlachetnia, a hojnych dawców miłuje Bóg, by w ten sposób mogła wzrastać Jego chwała.

                                      ks. Jan