-A +A
26.09.2016
Zawody Street Workout i CrossFit: wywiad z Sebastianem Tomalą

1 października Sebastian Tomala zaprezentuje pokaz Street Workout podczas I Mistrzostw Ostrowi w tej dyscyplinie.

Pochodzący z Ostrowi Mazowieckiej zawodnik będzie chciał zaprezentować możliwie spektakularny pokaz, by zadziwić, ale również zachęcić do uprawiania tego sportu. Na czym polega Street Workout, czy jest dla każdego i ile trzeba poświęcić by osiągnąć poziom mistrzowski? Opowiada Sebastian Tomala.

Czym jest Street Workout?

Jest to przede wszystkim trening całego ciała, angażujący jak największą ilość mięśni podczas jednego treningu. Ćwiczyć możemy wszędzie, wykorzystując to co mamy aktualnie dostępne np. ławkę. To co charakteryzuje Street Workout to trening na świeżym powietrzu, gdzie mamy teraz dostępne dobrze rozbudowane parki do ćwiczeń. Nie potrzebujesz do tego karnetu na siłownię, wydawania pieniędzy na odżywki i wszelkiego rodzaju suplementy. Wystarczy przyjść gdziekolwiek i zrobić trening ukierunkowany na masę mięśniową, rzeźbę, redukcję tkanki tłuszczowej czy po prostu ogólną sprawność, bo o to przede wszystkim w tym chodzi.

Kto może trenować tę dyscyplinę?

Trening Street Workout nie przewiduje kompromisów tzn. albo się podciągniemy, albo nie. Jest to ciężkie szczególnie dla początkujących, bo nie da się zmniejszyć ciężaru własnego ciała. Nie znaczy to, że początkujący nie mogą trenować Street Workout. Powinni jednak zacząć od czegoś prostszego np. pompek w podparciu o drążek, czy podciągnięć z podparciem nóg. Po pewnym czasie każdy może wykonać standardowy trening Street Workout.

Znane są przykłady ze świata, że Street Workout uprawiają osoby na wózkach inwalidzkich.

Dokładnie, to udowadnia, że każdy może trenować tę dyscyplinę nawet przy pewnych ograniczeniach fizycznych.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze Street Workoutem?

Zanim zacząłem trenować interesowałem się wieloma dyscyplinami, ale po kolei… Kiedy pojawiła się myśl o podnoszeniu sprawności fizycznej trenowałem pompki i stanie na rękach. Ćwiczenia wykonywałem przy okazji w domu czy w parku wykorzystując ławkę. Było też podciąganie na drążku, w tamtym czasie zupełnie bez odpowiedniej techniki. Miałem zasadę, żeby podciągnąć się zawsze gdy przechodzę obok drążka. Następnie zainteresowałem się parkourem, czyli bieganiem po mieście i skakaniem po wszystkim co istnieje, po całej infrastrukturze miejskiej – poręczach, schodach, płotach, czy dachach szkół w Komorowie i Ostrowi (śmiech).  Rozwinęło to we mnie zainteresowanie akrobatyką – salta itd. Ogólnie chodziło o sprawność, a przy okazji pojawiły się też mięśnie.

Taki pozytywny efekt uboczny?

Tak, można tak powiedzieć. Dobry wygląd, a do tego lepsze samopoczucie. Po Parkurze przyszedł CrossFit, który zacząłem ćwiczyć w 2012 roku gdy zostałem trenerem personalnym. Ten typ treningu rozwinął u mnie wytrzymałość, siłę i szybkość, dzięki czemu mogłem robić więcej podciągnięć, pompek, a nawet muscleup (siłowe wejście na drążek – red.). Wtedy zaczęła rozwijać się infrastruktura sportowa, na której mogłem szlifować formę oraz ćwiczyć różne tricki ze znajomymi. Ewolucje, czy po prostu wariowanie na drążkach to jest to co lubię najbardziej. Po prostu freestyle.

Jak będzie wyglądał Twój pokaz podczas Mistrzostw w Ostrowi?

Skupię się na rzeczach najbardziej widowiskowych. Chcę pokazać coś czego ludzie na co dzień nie widzieli, a co można zobaczyć na filmach w internecie. Chcę żeby było to widowiskowe dla widzów, ale również sam czerpie przyjemność z udanych tricków.

Kto jest Twoim wzorem Street Workoutu?

Jest ich wielu, ale mam jednego, który wyróżnia się pod kątem siłowym. Jest to mój kolega Vadim Oleynik z Ukrainy, Mistrz Świata z ubiegłorocznych zawodów odbywających się w Dubaju. Cechuje go zawodowstwo w tym co robi, trenuje po 6 godzin dziennie, choć trzeba przyznać, że zażyna się kompletnie. Jeśli chodzi o wykonywane tricki i ilość podciągnięć jest to mój wzór.

Ile Tobie zajmuje trening?

Zwykle trenuję 4 razy w tygodniu, ale w przeszłości bywało różnie. Czasami trenowałem mniej, innym razem robiłem nawet 3 treningi dziennie. Teraz ćwiczę 4 razy w tygodniu i zupełnie na luzie. Oprócz treningu na drążkach codziennie jeżdżę minimum 10 km na desce po Warszawie, jest to pewnego rodzaju trening wytrzymałościowy, cardio (śmiech).

Jakbyś zachęcił młodzież do uprawiania właśnie tej dyscypliny?

Trenując Street Workout zbudujesz sprawność fizyczną oraz symetryczne ciało. Podciągnięciami rozbudujesz ramiona, plecy i przy okazji brzuch, pompkami klatkę piersiową, do tego przysiady rozwiną mięśnie nóg. Oprócz treningu ciała trenujesz charakter, bo gdy ćwiczysz systematycznie i widzisz postępy to masz taką wewnętrzną siłę, siłę woli sportowca i mało rzeczy może cię wtedy złamać. Czas jaki potrzebujesz na budowanie ciała, wytrzymałości i siły uczy cierpliwości i tego, że nie ma się co zrażać drobnymi problemami. Oprócz treningu chciałbym również zachęcić do zdrowego odżywiania. Sam od 15 lat jestem wegetarianinem i wbrew temu co niektórzy sądzą, pomaga mi to w osiąganiu wyników sportowych. O urodzenia nie piję również alkoholu, co przekłada się na moją stałą formę.

Trenowałeś już w Ostrowskim Parku Street Workout?

Tak, zrobiłem już kilka treningów i muszę powiedzieć, że byłem pozytywnie zaskoczony poziomem w Ostrowi. Mam porównanie do Warszawy i Ostrołęki. W Ostrowi jest 5-6 osób, które naprawdę wiele potrafią zrobić na drążkach. Moje pierwsze wrażenie w Ostrołęce, to że ludzie próbują ćwiczyć, dopiero poznają możliwości, natomiast w Ostrowi niektórzy zaczynają od razu od ewolucji. Przychodzi przy tym naprawdę sporo osób, ale mam nadzieję, że to dopiero początek, a w przyszłości rozwiną się tutaj różne grupy i będzie jeszcze lepiej.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia 1 października o godzinie 12:00 w parku Street Workout!

Rozmawiał: Adrian Paszczyk

Więcej informacji na temat zawodów: http://ostrowmaz.pl/pl/news/i-mistrzostwa-ostrowi-street-workout-i-crossfit-o-puchar-burmistrza-miasta

Zgłoszenia do zawodów: https://goo.gl/forms/XcuNw50mHNjXl3dG3

Najbliższe wydarzenia